EuroCupBLKPZKOSZKPZ KOSZ
Miasto bydgoszcz

Zwycięska passa przerwana

fot. Ryszard Wszołek

Koniec serii Artego Bydgoszcz. Po pięciu zwycięstwach w polskiej lidze i jednym pucharowym przyszła przegrana. Pierwsza w sezonie, w pierwszym w historii meczu Eurocup Women na własnym parkiecie –70:74 z Umea Udominate.

Wyniki

Drużyna1234WynikWynik
Artego Bydgoszcz1718122370Przegrana
Umea Udominate1520291074Wygrana

Mecz nr 2 grupy C był spotkaniem niepokonanych. W debiucie, ale na wyjeździe Artego pokonało 87:70 MBA Moskwa. Rywalki w pierwszym spotkaniu zwyciężyły 86:57 rosyjski SpartakVidnoje.

Pierwsze w Bydgoszczy punkty dla Artego w europejskich pucharach zdobyła w 9.sekundzie Dragana Stankovic. To było 2:0 dla liderek BLK. Po punktach z kontry Tiffany Brown szwedzki zespół objął prowadzenie 4:2 w 3 minucie. Wyrównała Stankovic po przechwycie Elżbiety Międzik. W 6. minucie rzut z dystansu Julie McBride ponownie dał bydgoszczankom remis (11-11). Dopiero punkty Jennifer O’Neill tuż przed syreną dały Artego prowadzenie 17:15 na koniec pierwszej kwarty. Zbiórki przegraliśmy w tym fragmencie 7-12.
Druga kwarta bardzo podobna w przebiegu do otwarcia: to bydgoszczanki goniły; nieco na własne życzenie, bo wiele ich rzutów z teoretycznie czystych pozycji nie docierało do kosza (skuteczność z gry do 14.minuty 47 proc. – 11/23). Szczęśliwie dla podopiecznych trenera Tomasza Herkta i rywalki były dalekie od perfekcji – (40 proc. – 9/22).W 16 minucie nasz szkoleniowiec zmuszony był poprosić o czas. Jego zespół przegrywał 24:31 po trafieniu z dystansu kapitan UmeiManteKvederaviciute. Sześć oczek pod rząd Julie McBride i mieliśmy na tablicy 30:32. Wynik przegranej 18:20 kwarty znowu ustaliła z dystansu O’Neill.

Artego źle weszło w drugą połowę. Po niespełna 4.minutach Umea prowadziła 49:38 (fragment 14-3) i znowu bydgoski zespół wezwał do siebie trener Herkt. Lisa Koop z Umea podwyższyła jednak wynik na 51:38. „Trójka” McBrdie na 54:34 w 26. minucie to był dopiero drugi celny rzut z gry Artego w tej części spotkania. Czwarte przewinienie osobiste odnotowała w jednej z kolejnych akcji najwyższa w ArtegoStankovic i powędrowała na ławkę w miejsce DeneshyStalworth. Do końca kwarty nie udało się zniwelować strat – rywalki prowadziły 64:47.
Zaledwie 2 punkty zdobyte przez 3.minuty ostatniej kwarty (Stankovic) nie ułatwiły pościgu za Umea.

W 36. minucie po trójce Julii Adamowicz było 70:59 a 72:62 także po trafieniu z dystansu Agnieszki Szott-Hejmej dwie minuty później. Wystarczyło wzmocnić pressing, by rywalki zaczęły się gubić – trójka Adamowicz na 10 sekund przed końcem – tylko 74:70 dla Umea.

Powiedzieli po meczu:
Tomasz Herkt, trener Artego: To były nasze najgorsze zawody od początku sezonu. Rozpieściły nas dotychczasowe zwycięstwa. Porażkę musimy wziąć na swoje barki.

Justyna Żurowska-Cegielska: Gratuluję rywalkom, ale gratuluję miastu Bydgoszcz i klubowi za to, że udało się zorganizować to spotkanie i przystąpić do rozgrywek EurocupWomen. To dla mnie wielka sprawa, że mogłam wystąpić w debiucie Bydgoszczy na tym szczeblu rozgrywek. Jak widać, trzeba tu być dwa razy tak skoncentrowanym, bo nie zna się rywalek tak dobrze jak w polskiej lidze.

Julian Martinez, trener Umea: Moje słowa uznania dla Artego za to co osiągnęły dotychczas jako zespół zbudowany w tym sezonie od podstaw. O przebiegu meczu zadecydowała nasza seria punktowa w trzeciej kwarcie. Odnieśliśmy bardzo cenne zwycięstwo.

Mante Kvederaviciute, kapitan Umea: Jestem szczęśliwa, że wygrałyśmy na trudnym terenie. Nie było łatwo, ale postawiłyśmy rywalkom odpowiednio trudne warunki.

W drugim meczu grupy C MBA Moskwa – Spartak MR Vidnoje 70:60

 

STATYSTYKI SPOTKANIA TUTAJ

 

 

fot. Ryszard Wszołek